Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 1 listopada 2024 10:34
Reklama
Reklama
Reklama

„Solidarnie z Joanną” protestowały pod komisariatami

W Szczecinie, jak w innych dużych miastach Polski, odbyła się dziś wieczorem demonstracja związana z historią pani Joanny z Krakowa. Akcje organizowane były przed komisariatami policji pod hasłem "Solidarnie z Joanną".
„Solidarnie z Joanną” protestowały pod komisariatami
Akcja Demokracja

Autor: Akcja Demokracja

"Jarek, już niedługo policja wjedzie do twojego gabinetu" taki transparent pojawił się przed komisariatem w Szczecinie.

Ostrzegali i opowiadali

-Jesteśmy dziś pod komisariatami w całej Polsce, żeby powiedzieć, że wróg jest jeden - przemawia. - Możemy obudzić się w kraju, w którym będzie rządzić PiS i Konfederacja. Apeluje do wszystkich kobiet w Polsce: nie idźcie tą drogą. Nasze matki miały więcej praw do swojego ciała niż my. Chcecie, żeby wasze córki miały jeszcze mniej praw niż my teraz? – pytała Dagmara Adamiak z Młodej Lewicy.

Pani Joanna, opisywała co ze strony policjantów spotkało w szpitalu Narutowicza. Jak czuła się „zaszczutym zwierzęciem” 

-Nie dajmy sobie wmówić, że walka o prawa kobiet to nie jest nasza walka – powiedział z kolei Dawid Kucaba -Żyjemy w kraju, w którym kobiety umierają na porodówkach, bo lekarze boją się dokonać aborcji nawet jest ona zgodna z prawem – dodał.

Pani Joanna ponownie zabrała głos

Jedna z większych manifestacji odbyła się w Krakowie. Co ciekawe pojawiła się pani Joanna. 

-Cześć, jestem pani Joanna - przywitała się kobieta, po czym po raz kolejny opowiedziała swoją historię, którą wcześniej już opisywaliśmy.

- Ja teraz się nie boję, ja już nie potrzebuję troski. Są inne osoby, które potrzebują troski, które żyją w małych miejscowościach, na wsiach. Nie robicie nic złego, nie musicie się nigdy wstydzić. Ten wstyd się wam narzuca – powiedziała na koniec pani Joanna.

- Dla mnie sprawa Joanny pokazuje, jak fałszywe jest przekonanie, że policja nas chroni. Policja chroni tylko siebie za cenę ujawniania informacji o Joannie i jej wtórnej wiktymizacji — powiedziała z kolei pani Ala. 

Aktywistka opowiadała jak policja weszła do jej domu w listopadzie ubr. i zatrzymała. Opowiada, że policja kazała się rozebrać: 

- Czułem się jak okaz w cyrku. Po wyjściu z aresztu chciałem odebrać sobie życie – dodała pani Ala. 

-Nie dziwię się, że masa ludzi nie chce przychodzić na protesty, skoro widzą, że nic one nie dają – Powiedziała w Szczecinie Dagmara Adamiak nawiązując do frekwencji na szczecińskim proteście. 

Transmisję na żywo prowadził m. in portal Onet.

O sytuacji pani Joanny pisaliśmy tu:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
po prostu 25.07.2023 20:36
Czas prawdy.

FACEBOOK
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama